Archive for the 'lajf' Category

16
Maj
07

Walka o ogień

Zgłupiałem, poważnie. Tak naprawdę, to nie wiedziałem jak się zachować. Ale od początku … Od kwietnia zmuszony jestem codziennie zbierać się z wyra w okolicach godziny 6:00 i zasuwać na bus-a (bus to taki miniaturowy autobus), który dowozi mnie do Krzeszowic (Krzeszowice to niewielka mieścina oddalona o 10 kilometrów od Krakowa). Nieopodal miejsca pracy siedzi „biedronka”. „Siedzi” to chyba najlepsze określenie na lokalizację tego marketu, który został niedbale wciśnięty w to a nie inne miejsce (niespecjalnie zlewa się z resztą krajobrazu). Moim celem było kupno zapalniczki, ot takiej najzwyklejszej, do 2 złotych. Po 10 minutowym oczekiwaniu w kolejce do kasy, dowiedziałem się, że nie, zapalniczek nie prowadzą a zapałki „są tam z tyłu po prawej”. Nie znalazłem. Ale zapalniczkę zlokalizowałem – w innym markecie oddalonym o 10 minut drogi od trefnego „owada”. Bieda.

Reklamy



Reklamy