Zgłupiałem, poważnie. Tak naprawdę, to nie wiedziałem jak się zachować. Ale od początku … Od kwietnia zmuszony jestem codziennie zbierać się z wyra w okolicach godziny 6:00 i zasuwać na bus-a (bus to taki miniaturowy autobus), który dowozi mnie do Krzeszowic (Krzeszowice to niewielka mieścina oddalona o 10 kilometrów od Krakowa). Nieopodal miejsca pracy siedzi “biedronka”. “Siedzi” to chyba najlepsze określenie na lokalizację tego marketu, który został niedbale wciśnięty w to a nie inne miejsce (niespecjalnie zlewa się z resztą krajobrazu). Moim celem było kupno zapalniczki, ot takiej najzwyklejszej, do 2 złotych. Po 10 minutowym oczekiwaniu w kolejce do kasy, dowiedziałem się, że nie, zapalniczek nie prowadzą a zapałki “są tam z tyłu po prawej”. Nie znalazłem. Ale zapalniczkę zlokalizowałem – w innym markecie oddalonym o 10 minut drogi od trefnego “owada”. Bieda.
16
maj
07
hmm to ty jeździsz busem? A dlaczegóż nie pociągiem? Nie było by łatwiej/szybciej? Co do zapałek, to widocznie jeszcze nie dotarły do Krzeszowic
Hmm, chyba nie lubie pociągów, jakieś takie … mroczne
Pomijam fakt, że podróż busikiem trochę trwa ale jest przytulniej
A po co jezdzisz az do krzeszowic?
Tak wyszło – w Krzeszowicach umiejscowiona jest siedziba mojego aktualnego pracodawcy.
gdzie ty pracujesz? mam nadzieje ze pamietasz mnei jeszcze
siur, że pamiętam
)
iiii … siedzę w przedziwnym projekcie, który uwzględnia wykorzystanie teorii matematycznych w symulacjach układów hydraulicznych
Ale chyba nie mogę nic więcej powiedzieć
Krzeszowice mój drogi, raczej nieznany norweski startup o nazwie “Inloop”
hm, chba zostane przy nudnych aplikachajc biznesowych i kopaniu w tylki sudentow
. Powodzenia
czas najwyższy rzucić palenie
coś mi się nie widzi
Hmmm to juz nie DR Q? Why?
Zmiany, zmiany
Prawie dwa lata tam spędziłem, chyba wystarczająco …
A jeżeli dodatkowo nie jesteś zauważany i przydzielany do mało ambitnych zadań jakimi są między innymi klepanie formularzy i poprawianie błędów po Enterprise Architect-ach – sorry.
No ok, bywa. Ale chyba teraz pieniazki sa gorsze?
Raczej w druga stronę …
Ale nie chodzi tylko o pieniążki – do czasu oczywiście – a skoro nie zależy mi zbytnio na pieniążkach, to wybieram lepsze warunki pracy i ciekawsze wyzwania, rajt?